| Online |
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanch Uzytkowników: 21
Najnowszy Użytkownik: yoman
|
| Jednym Słowem... |
|
Jesteśmy razem. My. Skuterowcy. Te krótkie chwile, gdy zatrzymujemy się obok siebie na "światłach", mijamy na trasie, spotykamy w pubie, opowiadamy o przeżyciach ostatnich dni. Jesteśmy prawdziwą wspólnotą, zjednoczeni cienką nicią porozumienia, która zarazem łączy, jak i oddziela od innych - nas, pasjonatów dwóch kółek. Te ciepłe uśmiechy, podobny zapał w oczach, zrozumienie dla szalonych wybryków i "dwustu na godzinę na tym, wiesz, nowym, równym odcinku katowickiej". Jesteśmy razem. Czujemy ten sam żal i ból, gdy ktoś odchodzi na wieczyste autostrady. My wiemy. Życie, które wybraliśmy - intensywne i szalone, może skończyć się szybciej, mamy tę świadomość. Narażeni na ciosy blaszanych katamaranów, zdajemy sobie sprawę, że nie zawsze uda się uciec przed nieostrożnym kierowcą samochodu, nie zawsze da się radę ominąć plamę oleju, czy zmieścić w winklu. Zdecydowaliśmy się na to ryzyko, w zamian dostaliśmy wiele, choć cena czasami taka wysoka. Odchodzą znajomi, przyzwyczajamy się do tego, że ciągle ktoś, a jednak wciąż nie umiemy się pogodzić, gdy - przez głupotę lub złośliwość - ginie kolejny przyjaciel. Chcemy z nim być, jechać razem ostatni raz. Potem mówimy przez łzy, że już nigdy nie pojedziemy na żaden motocyklowy pogrzeb, choć wiemy, że nie uda się tego dotrzymać. |
|
|
| Logowanie |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
| Shoutbox |
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.
Brak postów.
|
|